diabeu blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 1.2004

015-small.jpg

014-small.jpg

013-small.jpg

Alma Mater

3 komentarzy

Dziś przed praca, z duszą na ramieniu, poszedłem spotkać się z B-elzebubem. Ku memu zdziwieniu, zobaczyłem na ścianie wystawowej dwa obrazy z zeszłego roku, podpisane moim nazwiskiem i (co dziwniejsze) sygnowane piątym rokiem studiów. Nie sądziłem, że sie mogą znaleźć na półrocznej wystawie. Niemniej sprawiło mi to dużą radość. Dla wyjaśnienia dodam, że obrazy Waszego sługi to dumetrowej wysokości płyty pilśniowe, których powierzchnię pokrywają bryzgi ftalowej farby, przemieszanej z pokostem, akrylą, emulsją, rozdarte sangwiną, węglem, grafitem, spojone tekturą, pocięte nożem, krwawiące tuszem.
Jako, że jestem humanistą i wielbicielem człowieka, to przedstawiają one właśnie jego. Staram się wnikać w tkankę jak zdjęcia Serano, ale oddać ducha ekspresją na miarę alkoholowego szału Pollocka.
Nazwiska wielkie.
Ale jest do czego dążyć, od kogo się uczyć. Byle by tylko nie stać w miejscu.

012-small.jpg

Wczoraj skończyłem czytać.
Piękna błazenada, wspaniała zabawa i dostojny smutek.
Zazdroszcze mistrzowi. Spokoju, miłości.
„Ten, kto kocha, dzieli los tego, kogo kocha.”
Uwielbiam literaturę rosyjską. Po raz koljeny przekonałem się o tym. Sposób obrazowania, język, emocje, które są tak blisko moich, że czytając zlepione słowa czuję je pod skórą.

A na razie szukam spokoju na miarę łąk asfodelowych.

011-small.jpg
Może wreszcie uda mi się znaleźć miejsce dla siebie. Temperatura zdecydowanie nie sprzyja.

1 komentarz

003w-small.gif010-small.jpg

3 komentarzy

Od jakiegoś czasu obserwuję koty, z którymi jeszcze mieszkam. Jeszcze niedawno były to też moje koty, jak wiele innych rzeczy. Teraz są kolejnym kawałkiem przeszłości, z którym muszę się pożegnać.
Tym ciężej mi będzie, bo są jedynymi istotami, które witają mnie wieczorem w domu.
Obserwuję ich rosnący niepokój. Zmora bez przerwy kładzie mi się na kolanach, główkę składając na ręce. Razem z Mantrą śpią ze mną.
Może wyczuwają coś, o czym jeszcze nie wiem.
Fascynujące istoty.

009-small.jpg

2 komentarzy

Wasz sługa uniżony postanowił zająć się swym bytem ziemskim i poszukać miejsca dla składu swej cielesnej powłoki.
Niepomny na pogodę oraz stopniowo wzrastającą gorączkę był na Pierwszym Spotkaniu.

008-small.jpg

Domy, mieszkania w których od dłuższego czasu nikt nie mieszkał są okropne. Puste i suche jak czaszka na pustyni. Jednocześnie wołają o lokatora, by wyssac zeń całą radość i życie. Są miejsca, w których od razu mam ochotę zostawić cząstkę siebie, są ludzie z którymi chcę zostawić swoje wspomnienia. Ale ani to miejsce (urokliwe skąd inąd), ani właściciele nie należą do tej kategorii.
Nie interesują mnie rzeczy bez ducha.


  • RSS