diabeu blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 8.2004

Ćma.

13 komentarzy

142-small.jpg

Jeszcze nie spotkałem kobiety, która miała by na tyle czelności, odwagi, czy po porstu pomysłu, żeby złapać wielkiego, strasznego diabła za bródkę i pociągnąć bym ją pocałował %).
Aż do teraz.
To tak, jakby wyjąć strzałę z boku świętego Sebastiana i użyć jej jako wykałaczki. Porównanie może niezbyt trafne, ale oddające stopień poczucia przekraczania tabu %).
Chyba mniej by mnie zaskoczyło stado nimfo-czirliderek robiących lapdance w mojej kuchni %).

Hekek.

7 komentarzy

141-small.jpg

140-small.jpg

…spotkała mnie podczas wizyty w moim rodzinnym mieście w trakcie weekendu.
Po wspólnym, rodzinnym obiedzie (to już drugi od trzech miesięcy obiad z dwóch dań! obydwa w ciągu niecałego miesiąca; moje życie zaczyna toczyć się jeszcze bardziej zaskakująco niż dotychczas, kek), moja rodzicielka z rozbrajającą szczerością zakomunikowała, że ma ochotę zapalić i ma nawet papierosy. Ja na to, że zapalę z nią chętnie.
Nałóg to zgubny, jak każdy nałóg, ale nie sposób nie doceniać jego walorów społecznych.
Dla wyjaśnienia dodam, że moja mama nie pali, nigdy nie paliła i chyba nie będzie palić. Ja też nie palę, choć ostatnie pół roku zdaje się temu przeczyć, hekek.
Tak więc podczas wspólnego papieroska na werandzie, rozmów o życiu, przeżyłem dość duże zaskoczenie wyjątkowo libertańskim zachowaniem mojej mamy. Padre, natomiast, był tak uroczo i absolutnie zgorszony naszym zachowaniem, że aż żałuję, że nie miałem przy sobie aparatu.

A kiedy moja miła zaznawała odnowy duchowej w kościele, ja, z petem w pysku, siedziałem na stacji benzynowej oddając się całkowicie lekturze Mistrza Donatiena Alfonsa Franciszka de Sade…
…mam nadzieję, że jednak nikt nie poprosi mnie o certyfikat moralności.

Remanent.

2 komentarzy

139-small.jpg

Na henrykowej górze staruszek stał i bardzo głośno chciał

138-small.jpg

Ostatnio mam wyjątkową predylekcję do zmartwychwstań. A zatem kolejne. Razem z ogłoszeniem końca wakacji %).


  • RSS