diabeu blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 11.2004

W niedzielę z Muertą, Reelcashem i Wenantym byłem na koncercie Laibacha. W Polsce byli raz w 1982 roku. Poruszające widowisko. Wokalista obdarzony głosem Króla Gór, za nim ściana dzwięku, po jego bokach dwie walkirie-doboszki. Pierwsza, o włosach blond z niebieskimi oczyma i pełnymi, na wpół rozchylonymi ustami, jakby przeżywająca jakąś ukrytą rozkosz. Druga ciemna, z ustami okrutnie zaciśniętymi i oczami pogrążonymi w cieniu. Muzyka majestatyczna, przepełniona patosem z parad organizowanych ku chwale Trzeciej Rzeszy. Po tym doświadczeniu mógłbym iść do Valhalli.

148-small.jpg

Jak słusznie zauważyliście, w niedzielę były moje urodziny. Dziękuję ogromnie za życzenia. Prawdę mówiąc były to najwspanialsze urodziny jakie pamiętam. Do lubelskiej daczy zjechali prawie wszyscy moi najlepsi przyjaciele – nie pomni na śnieżyce, zawieje i kompletny brak czasu. Była przy mnie najwspanialsza kobieta na ziemi i bawiliśmy się wszyscy do rana jakby jutro miał skończyć się świat.
Kiedy robiłem rachunek moich osiągnięć życiowych, to wyszło mi coś między zero, a nic %): Nie spłodziłem syna, nie zbudowałem domu, nie zasadziłem drzewa %). Nie skończyłem jeszcze szkoły, nie znalazłem stałej pracy, nie ożeniłem się ani nie wyszedłem za mąż. Nie nabyłem mieszkania, samochodu, wielkiego telewizora ni mebli u prywatnego projektanta. Nie mam żadnego małego, białego dupelka, bulgota czy swetera. Kota, papużki, muszki czy chomika. Nie wygrałem na żadnej loterii, nie zdobyłem medalu, pucharu ani wieńca. Każdego tygodnia przybywa ciężaru, z którym muszę sobie radzić i wychodzi mi to coraz gorzej.
Mój nauczyciel historii z liceum, mówił, że wszystkim młodym ludziom wydaje się, że są nieśmiertelni. Po ostatnich przejściach ze zdrowiem nie mam już tego złudzenia. A zatem ewidentnie się starzeję, hekek.
Mam jednak przyjaciół jakich można sobie tylko wymarzyć. Poznałem kobietę swojego życia. Mądrą, piękną i troskliwą. Mam wspaniałych rodziców, którzy mnie nie przestają zaskakiwać wytrwałością oraz siłą. Dają mi przykład jak zachowywać godność i podejmować właściwe decyzje, choć przysłowiowy wiatr napieprza wściekle w oczy.
Czyli… jest w sumie całkiem nieźle.
Tym, którzy są i pamiętają dziekuję. Amen. %)


  • RSS