165-small.jpg

Wiem, wiem. Wieki całe nie pisałem i nie rysowałem. Za to od soboty mieszkam (jeszcze przez trzy tygodnie sam) w nowoczesnym, dwupokojowym mieszkanku. Jasnym, pozytywnym, blisko przyjaciół i, rzecz jasna, czekającym na kobiecą rękę. Ba! nawet dwie %).
Co więcej, mieszkanie to, ma tą przewagę nad poprzednim, że ma stały dostęp do sieci, co być może wpłynie na częsotliwość moich spowiedzi.
Tymczasem.