diabeu blog

Twój nowy blog

.

9 komentarzy

004-small.jpg

1. Złap najbliższą książkę.
2. Otwórz ją na 123 stronie.
3. Znajdź piąte zdanie.
4. Obublikuj je na swoim blogu razem z tą instrukcją.
5. Nie szukaj najfajniejszej książki jaką można znaleźć. Użyj tej, która faktycznie leży najbliżej Ciebie.

„Policja przez cały dzień usiłowała rozdzielić wrogie frakcje.”

Tommy Boy

6 komentarzy

003-small.jpg

002-small.jpg

001-small.jpg

162-small.jpg

Uprzejmie donoszę, iż w dniu wczorajszym mój osobisty przyjaciel i współautor wielu absurdalnych grobowych historyjek – Pan Surpiko – dokonał doskonałęgo wyboru życiowego i zawarł związek małżeński z moją osobistą przyjaciółką Agnieszką – niegdyś Agnieszką Zet, teraz Agnieszką eS – która wykazała się równie doskonałym wyczuciem i na propozycję małżeństwa ochoczo przystała, co widziałem na oczy własne i czemu tym okropnie wydłużonym zdaniem daję świadectwo. %)
Szable w dłoń!
I żeby się im wiodło coraz lepiej.

161-small.jpg

Inspirowane Grabarzowym dowcipem.

160-small.jpg

No i nie będę napiętnowanym artystą kontrowersyjnym. Przynajmniej nie za ten plakat. Trudno, hekek.
Z drugiej strony nie ma nic łatwiejszego niż kontrowersyjny obraz. Więc coż to za płytka sława by była %).
Przepis jest prosty, jak zabranie dziecku lizaka. Wystarczy wyczucie tematów tabu, ubranie ich w dowolną formę estetyczną i na wszelki wypadek dorobienie kilku zdań teoretycznie ją uzasadniających. Ciasto będzie gotowe za 30 minut.
Wyobraźcie sobie jak łatwo teraz zrobić kontrowersyjne dzieło sztuki z Janem Pawłem II.
W Zachęcie, nota bene, figura papieża przygnieciona meteorem, zrobiła przerażające wrażenie. Artystę prawie publicznie wykastrowano.
Ach, Polska, kraj miodem, słodem i wolnością słowa płynący %).

Jest takie cykliczne wydarzenie muzyczne. Kulturalne. Na owo wydarzenie zwykłem robic plakaty. Umiarkowanie szokujące, umiarkowanie wyzywające.
Najwidoczniej wielkanocna edycja tego wydarzenia, zilustrowana velazquezowskim ukrzyżowaniem okazała się zbyt obrazoburcza.
Na tyle ‚zbyt’, że wniesiono pozew o obrazę uczuć religijnych.
Najwidoczniej śmierć papieża rozbudziła w jakiejś części polskiego społeczeństwa wiarę na nowo. Devotio moderna kwadrat.
A plakat miał to nieszczęście, że wisiał od świąt nietknięty. Aż nadszedł czas. I jego wiszenie okazało się AKTEM wiszenia. Wiszenia straszliwego, wiszenia nie do zaakeptowania. Co więcej, było to wiszenie wymierzone w tych, którzy wierzą prawdziwie, niepodważalnie i słusznie.
Choć anonimowo, póki co.
Czekamy (ja – autor, oraz organizatorzy) na dalszy rozwój wypadków. Z uśmiechami na paszczach, wymierzonymi celowo, heretycko i zlosliwie w devotio komertia %).

plakat-small.jpg

Uwielbiam książki, które mnie całkowicie pochłaniają, nawet wbrew woli. Kiedy słowa autora cały czas brzęczą w głowie, a czas poza drukiem, jest milisekundą jakiej potrzebuje iskra by przeskoczyć z jednej igły na drugą.
Bo kiedy podnoszę oczy znad książki patrzę zza siebie. Dostrzegam świat ostrzejszy niż zwykle, a czas odmierzany bardziej precyzyjnie. Jak łatwo wtedy obnażyć banał i szpetotę ludzką.
Z drugiej strony świat jawi się pięknem naturalnego kontrastu, światłem losowych kolorów, głębią przestrzeni, przypadkową doskonałością najdebilniejszych form. Zdarzeń. Wydarzeń.
Urwanych dialogów, ukradkowych spojrzeń, ułomnej kinetyce… i jeszcze jakiemuś słowu na ‚u’.
Powinienem mniej pracować.


  • RSS